Kiedy rozpoczynam pracę w aptece lub placówce medycznej, rzadko słyszę na start o problemach z komunikacją. Częściej słyszę coś zupełnie innego: że ludzie są nerwowi, że sprzedaż siada, że atmosfera się popsuła i że kiedyś było lepiej.
Dopiero gdy przyglądam się temu, jak wygląda zwykły dzień pracy i o czym rozmawia personel, zaczynają wychodzić konkretne sytuacje. Jedna osoba realizuje promocję, druga patrzy zdziwiona, bo pierwszy raz o niej słyszy. Ktoś zmienił grafik, ale nie wszyscy o tym wiedzieli. Pojawiła się jakaś nowa procedura „na grupie”, tylko nikt nie pamięta kiedy i gdzie dokładnie. I wtedy wychodzi na jaw pewien paradoks: bardzo często każdy w zespole jest przekonany, że wie, co się dzieje. Problem w tym, że każdy wie coś innego.
Nie raz widziałem, jak istotne informacje krążą po aptekach i placówkach medycznych jak plotka – przez SMS-y, krótkie rozmowy na zapleczu, wiadomości pisane w biegu. Coś umknie, coś zostanie źle zrozumiane albo dociera za późno. A potem pracownik „świeci oczami” przed pacjentem. Takie sytuacje frustrują ludzi. Słyszę potem komentarze, że ciągle są jakieś zmiany, że nigdy nie wiadomo, co jest ważne, albo skargi typu: „i tak dowiadujemy się na końcu”. Kierownicy i właściciele często widzą tylko skutki: błędy, napięcie i reklamacje, nie dostrzegając, że źródłem jest brak jednej, jasnej informacji dla wszystkich.
Chaos komunikacyjny narasta powoli, aż staje się normą. I wtedy widzę coś, co za każdym razem mnie zaskakuje: pracownicy zamiast częściej pytać – przestają pytać w ogóle. Nie dlatego, że wszystko stało się jasne, ale dlatego, że nie chcą kolejny raz usłyszeć, że „to przecież było mówione”. Współpraca robi się sztywna, zaangażowanie spada, a po kilku miesiącach ktoś odchodzi, mówiąc tylko, że to nie jest miejsce dla niego. Temat komunikacji wraca zazwyczaj za późno, gdy zespół zdążył się już mocno rozjechać.
Z mojego doświadczenia ten problem rzadko wymaga wielkiej rewolucji. Często wystarczy, że ktoś z zewnątrz zobaczy problem komunikacyjny, nazwie go i pomoże ustawić kilka prostych zasad. Podczas moich Sesji Szkoleniowych diagnozujemy te „wąskie gardła” i wspólnie z zespołem wypracowujemy standardy przepływu informacji. Ludzie zaczynają się wtedy otwierać, pytać i zgłaszać problemy. Nagle okazuje się, że komunikacja wewnętrzna znowu działa, a atmosfera w pracy zmienia się niemal z dnia na dzień.

Maciej Garwoliński
mobile: +48 603 298 544
e-mail: kontakt@sesjeszkoleniowe.pl
Zapraszamy do kontaktu — razem zaplanujemy skuteczny rozwój.
Masz pytania dotyczące szkoleń lub chcesz dopasować ofertę do swoich potrzeb?
Skontaktuj się z nami — chętnie doradzimy, przedstawimy szczegóły współpracy i zaproponujemy najlepsze rozwiązania szkoleniowe.
Jesteśmy do Twojej dyspozycji telefonicznie, mailowo oraz za pośrednictwem formularza kontaktowego. Odpowiadamy szybko i konkretnie, dbając o jasną komunikację i realne wsparcie na każdym etapie współpracy.